Odchodzenie. I siusiak.

(S-9, F-5).
F.: Kładę Ci talerz na środku, bo ja chcę koło Ciebie i Stach też będzie chciał koło Ciebie... Dlaczego to tak jest, że dzieci zawsze chcą być z rodzicami?
- Nie zawsze tak będzie, F. Właściwie od początku, od urodzenia zaczyna się proces odsuwania, odchodzenia od rodziców.
- Jak to? - pyta S.
- No zobaczcie: zaraz po urodzeniu zaczynacie oddychać bez pomocy mamy, potem zaczynacie jeść inne rzeczy, niż jej mleko, potem uczycie się nowych rzeczy i stajecie się coraz bardziej samodzielni. I nadejdzie taki czas, że będziecie chcieli określić siebie i cały świat na nowo. To będzie wtedy, kiedy zostaniecie nastolatkami i...
- I zaczną nam śmierdzieć pachy. - wchodzi mi w słowo S.

...

I jeszcze jedna refleksja S. z dzisiaj:
- Prawda, że z każdej rozmowy można dojść do każdej rozmowy? Np. z rozmowy o siusiaku można dojść do rozmowy o tym, że chłopak i dziewczyna się łączą, a potem do miłości, a z tego do filmu z emocjami, a potem o kinie i wycieczce szkolnej i klasie. I tak można wymyślić własną historię, prawda? To trochę dziwne, nie? Że z siusiaka do lekcji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dwie głupie rzeczy.

Żebyś pamiętał.

Rządzę sobą.