Miłość.

(S-9, F-5).
To jest wieczór trudnych, ale i dobrych rozmów. Było o sensie życia, kłamstwie, skończyło się rozmową o miłości. S.:
- Tata, ile znasz rodzajów miłości? 
- Co masz na myśli?
- No, bo ja znam dwa - do rodziny i zakochanie się.
- Aaa, ok. To ja znam dużo więcej. Można się różnie zakochać, a i w rodzinie są różne miłości - np. zupełnie inaczej kocham Was a inaczej kuzynów, którzy też są rodziną. 
- Noooo tak.
- A co to w ogóle jest miłość, chłopcy?
S., po dłuższym namyśle: - Nie wiem chyba. - i sam się sobie dziwi, że nie wie.
- F., co to jest miłość dla Ciebie?
- No tata, że jak jest serce (pokazuje na serce), to z niego idzie taka nić do Ciebie, która jest taka mocna, że nic jej nie może przerwać, nawet gdyby spadł na nią dom.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dwie głupie rzeczy.

Żebyś pamiętał.

Rządzę sobą.