Jest ich dwóch, na początku był jeden. A jeszcze wcześniej nie było żadnego z nich. Dobrze, bardzo dobrze, że są.
Maniery
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
S. stoi tyłem do mamy, kątem oka widzę, że dłubie w nosie i nagle słyszę, że (nie przerywając dłubania) mruczy sam do siebie: Co to za maniery, co to za maniery.
(F-5) F. oprowadza mnie po swoich najlepszych kryjówkach w mieszkaniu. - A tu się czasem chowam, jak jestem zły. I zamykam drzwi. - Wiesz F., co ja Ci proponuję, żebyś robił, jak jesteś zły. - Wiem, żebym się przytulił. Ale ja rządzę sobą.
(F-5) Wróciłem do domu, siadamy z F. do planszówek. F. podaje mi kartkę (na zdjęciu) i mówi, żebym trzymał ją przy sobie w trakcie gry. - Dlaczego? - pytam. - Jakbym przegrywał i się zezłościł, to żebyś pamiętał. Albo jakbym w złości mówił, że Cię nie kocham, to żebyś wiedział, że to w złości.
(F-5) Kino, mężczyzna skasował nam bilety, oddał. Odchodzimy, F. wyraźnie wzburzony pyta: - Dlaczego ten pan powiedział: "nie ma sensu"?! - Ten pan powiedział: "miłego seansu", F.
Komentarze
Prześlij komentarz