Jest ich dwóch, na początku był jeden. A jeszcze wcześniej nie było żadnego z nich. Dobrze, bardzo dobrze, że są.
Bułe.
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
Robimy listę na duże zakupy, S. siedzi obok i je kaszę. Nie przerywając jedzenia dorzuca: - Bułe.
Nie zareagowaliśmy więc powtarza: - Bułe. I jodut (jogurt).
(F-5) Właśnie kąpię F., patrzy na mnie i mówi: - Tato, a miałem Cię zapytać: co to jest brud? Z czego on powstaje? - (rozwlekła wypowiedź o tym, że się pocimy i że do skóry "przyczepia się" to, co na dworze no i że często dotykamy też czegoś brudnego). - Dobrze tato, ale nie chodzi mi o to. Podaj mi składniki, tak jak np. do pierników. Naprawdę nie sądziłem, że tak szybko przestanę znać choćby cząstkowe odpowiedzi na ich pytania.
(S-9, F-5). Chłopcy podjęli decyzję o napisaniu listów do św. Mikołaja. List F. jest krótki, konkretny: (Siti z gazetki - 60166) List S. jest bardzo długi, zawiera takie pozycje, jak Lego, Lego, Lego, wyjazd do Tanzanii, telefon czy częstsza pomoc w kuchni. Ale ten początek, ach, początek: (Drogi Święty Mikołaju przepraszam cię za błędy ortograficzne ale już nie poruszajmy tematu.)
(F-5) Wróciłem do domu, siadamy z F. do planszówek. F. podaje mi kartkę (na zdjęciu) i mówi, żebym trzymał ją przy sobie w trakcie gry. - Dlaczego? - pytam. - Jakbym przegrywał i się zezłościł, to żebyś pamiętał. Albo jakbym w złości mówił, że Cię nie kocham, to żebyś wiedział, że to w złości.
Komentarze
Prześlij komentarz